• Najnowsze posty
    Najbardziej aktywni
    Najnowsi użytkownicy

Z życia wzięte-"nerwica żołądka"

Relacje między psychiką a zdrowiem fizycznym – psychosomatyce, wpływie stresu i emocji na organizm oraz metodach wspierania równowagi psychiczno-somatycznej. Rozmowy o pracy z napięciem, regeneracji układu nerwowego oraz podejściach takich jak bioenergoterapia w ujęciu holistycznym.
Awatar użytkownika
lechbis
Posty: 7
Rejestracja: 01 marca 2026, 19:10 - ndz
Podziękowania: ❤️ 1 👍 1

Z życia wzięte-"nerwica żołądka"

Post autor: lechbis »

Pan 23 lata, szczupły , aktywny fizycznie, od dzieciństwa pracujący na roli.
Ojciec prowadził nieduże , samowystarczalne gospodarstwo a Pan z zamiłowania postanowił zostać rolnikiem.
Stan zdrowia bardzo dobry, jedzenie ekologiczne i świadome podejście do zdrowia.
Trafił do mnie z jedyną dolegliwością- chudnięcie.
Robił wcześniej badania ogólne- wszystko w normie.
Pan trochę skryty, zamknięty w sobie, małomówny, ale logiczny i spokojny podczas rozmowy.
Moim narzędziem poznania stanu organizmu jest irydologia i zawsze robię to przed wywiadem.
Czysta karta- nic nie wiem z czym klient przychodzi, więc nie ma zaśmiecania głowy sugestiami.
Odczyt tęczówek- silny stres ale pozostałe pozytywne- długowieczność, niewielka ilość pasożytów w układzie trawienia ( w jelitach). Praca żołądka ok, stan organów bdb., układu krwionośnego również.

Po mojej ocenie, pan potwierdził i pokazał wyniki badań.
Nie do końca jednak był przekonany, czy aby na pewno to stres może wpływać na jego stan bo jak to stwierdził- „ nie mam powodów do stresu, moje życie jest bezstresowe”.
Bardziej pod kątem jego sugestii niż własnego przekonania podałem mieszankę ziołową na lepsze trawienie i polepszenie pracy wydzielania żółci. Zasugerowałem, by przedzwonił za 3 tyg. I powiedział czy zadziałało.
Pan jednak nie przedzwonił, ale przyjechał ponownie po 6 miesiącach.
Przyjechał, bo dodatkowo waga spadła i teraz miał 57 kg, a kolejne wyniki badań dobre.
Na pytanie, dlaczego nie przedzwonił odpowiedział- „Bo nie pomogło”.
Tym razem przyjął moją sugestię i działania poszły w kierunku stresu.
Zestaw ziół, odpowiednie prysznice zimną i gorącą wodą wieczorem, oraz opisałem punkty do stymulacji klawikami.
Umówiliśmy się za półtora miesiąca na kolejne spotkanie. Nie przyszedł. Przyszedł po 3 miesiącach.
Okazało się, że kierunek był dobry, organizm zaczął wracać do normy, lekka poprawa na wadze, ale ojciec zmarł i dopiero wtedy zrozumiał, że właśnie myślenie o chorobie ojca i to że sam pozostanie z matką , mogło być powodem stresu, który nieświadomie rozwinął się w organizmie.
Tym razem pełna współpraca, zioła, masaże, utrzymanie odpowiedniej diety i myślenia, spowodowało szybką poprawę zdrowia i przyrost masy ciała.
Minęło od tego momentu 7 lat i wszystko jest ok.
Przykład podałem dlatego, że w tym wypadku ani klient , ani badania nie wskazywały na przyczynę.
Dodatkowo nerwica żołądka zaliczana jest do chorób związanych z nerwicą i zaliczana do grupy
F45 – Zaburzenia somatoformiczne (w tym nerwica żołądka/jelit/serca).
Wnioski wyciągnijcie sami.
Napiszcie co o tym myślicie.
Awatar użytkownika
Kamil.Kornasiewicz
Posty: 14
Rejestracja: 01 marca 2026, 19:41 - ndz
Lokalizacja: Ladzin
Zawód: Naturopata, Zielarz-fitoterapeuta, Irydolog
Kontakt:
Podziękowania: ❤️ 1 👍 6 👌 1

Re: Z życia wzięte-"nerwica żołądka"

Post autor: Kamil.Kornasiewicz »

Historia zbliżona do mojej. Nawet wiek podobny.
W tygodniu studia, w weekendy praca do oporu.
Łapanie jedzenia w biegu.
Po pewnym czasie, jadąc autokarem do Krakowa (studia), zjadając na szybko złapaną drożdżówkę, zacząłem odczuwać ból w okolicy żołądka. Przechodził, gdy się napiłem i mi się odbiło. Odbicie się, było kluczowe. Gaz musiał ujść przez odźwiernik żołądka z dwunastnicy. Sęk w tym, że picie większej ilości płynów przed 4h podróżą bez postoju, to był kiepski pomysł... :(
To był już wyraźny sygnał wskazujący na niestrawność i fermentacje w tym odcinku jelit, w którym do fermentacji dochodzić NIE powinno. Miesiące mijamy, a moja "energia życiowa" spadała. Do tego poziomu, że będąc wyspany, mając dużo obowiązków, doszedłem do takiego stanu mentalnego, że nie mogłem się niczym zająć (praca, obowiązki). Nie wynikało to już z braku odpoczynku, tylko z ogólnego wyczerpania i niedożywienia organizmu wynikającego z niestrawności spowodowanej napięciem nerwowym. Oczywiście narządem, od którego zaczęła się dysfunkcja całego układu pokarmowego był żołądek. Także mniej więcej w wieku 23 lat kończy się zdrowie, które było trzymane przez młodość :lol: . Zaczyna się potrzeba rozumienia przyczyn i skutków. Ewidentną i jedyną przyczyną problemów były nerwy/stres , które blokowały wydzielanie soków żołądkowych. Następnie padają funkcję trawienia, wchłaniania, zasiedlają się pasożyty. Także warto zawsze znaleźć przyczynę, bo inaczej terapie mogą trwać w nieskończoność i przynosić tylko częściową poprawę.

Niech spokój będzie z Wami 8-)
👍 1
Nie wierz nikomu na słowo. Sprawdź sam. Tym bardziej, gdy zależy od tego Twoje zdrowie.
Awatar użytkownika
lechbis
Posty: 7
Rejestracja: 01 marca 2026, 19:10 - ndz
Podziękowania: ❤️ 1 👍 1

Re: Z życia wzięte-"nerwica żołądka"

Post autor: lechbis »

Tak to długi i złożony temat. Rozpoczyna się od Candidy albicans, która wpływa na zatoki i górne drogi oddechowe. Później cała gama zmian które są spowodowane złym stanem uzębienia, jedzeniem w biegu, stresem. To powoduje zmiany wydzielania soków trawiennych, stany zapalne w żołądku, helicobacter pylori, niedomykanie sie odźwiernika. To wymusza inne jedzenie, które zmienia stan flory bakteryjnej jelit, a jak dołożymy węglowodany, to kłopoty narastają.
Wiele osób nie zdaje sobie z tego sprawy, że zdrowie zaczyna się w głowie i kuchni. Dlatego szukają cudownych receptur i mikstur zielarskich, które pomagają chwilowo, a problemy pozostają.
To takie proste, a jednocześnie takie trudne!
ODPOWIEDZ

Wróć do „Psychika, Psychosomatyka, Stres i Bioenergoterapia”