Szczepić czy nie szczepić? Historie z podwórka
: 04 marca 2026, 22:44 - śr
Cześć
Przedstawie Wam kilka historii z mojego najbliższego otoczenia, dotyczące szczepienia.
1. Dziewczynka 2 lat. Po zaszczepieniu EUVAX B. Objawy w postaci rumieni, gorączki i mocnego osłabienia przez kilka dni.
Następnie rodzice odnotowali regres w rozwoju mowy i komunikacji. Zaczęła być bardzo wybuchowa. Zaczęła rzucać przedmiotami. Gdy zaczęła płakać, to kończyła dopiero, gdy zasnęła po wyczerpaniu sił. Teraz ma 5 lat i nadal nie mówi. Objawy dot. komunikacji i wybuchowości nadal się utrzymują.
2. Chłopach ok 7 lat. otrzymał szczepionkę (chyba MMR). Szybko doznał silnych objawów w postaci rumieni na skórze, gorączkę i kilkudniowego osłabienia. Kilka miesięcy później zdiagnozowano guz na kręgosłupie - rak. Tu zaczęła się długa ścieżka walki. W końcu zmarł w wieku 12 lat. Rodzice chronologicznie łączą jego początek problemów tylko ze szczepionką.
3. Dziewczyna 4 lata. Po zaszczepieniu (nie wiem dokładnie jaką szczepionką) doznała silnego osłabienia. Kał zrobił się zielony. Po kilku dniach widać było ślady krwi w kale. Szpital -> diagnostyka -> białaczka limfoblastyczna. Lekarze zdumieni szybkością rozwoju. Puki co nie wiedzą co z tym problemem zrobić.
Macie jakieś "ciekawe" historie dotyczące szczepień z własnego podwórka ?
Przedstawie Wam kilka historii z mojego najbliższego otoczenia, dotyczące szczepienia.
1. Dziewczynka 2 lat. Po zaszczepieniu EUVAX B. Objawy w postaci rumieni, gorączki i mocnego osłabienia przez kilka dni.
Następnie rodzice odnotowali regres w rozwoju mowy i komunikacji. Zaczęła być bardzo wybuchowa. Zaczęła rzucać przedmiotami. Gdy zaczęła płakać, to kończyła dopiero, gdy zasnęła po wyczerpaniu sił. Teraz ma 5 lat i nadal nie mówi. Objawy dot. komunikacji i wybuchowości nadal się utrzymują.
2. Chłopach ok 7 lat. otrzymał szczepionkę (chyba MMR). Szybko doznał silnych objawów w postaci rumieni na skórze, gorączkę i kilkudniowego osłabienia. Kilka miesięcy później zdiagnozowano guz na kręgosłupie - rak. Tu zaczęła się długa ścieżka walki. W końcu zmarł w wieku 12 lat. Rodzice chronologicznie łączą jego początek problemów tylko ze szczepionką.
3. Dziewczyna 4 lata. Po zaszczepieniu (nie wiem dokładnie jaką szczepionką) doznała silnego osłabienia. Kał zrobił się zielony. Po kilku dniach widać było ślady krwi w kale. Szpital -> diagnostyka -> białaczka limfoblastyczna. Lekarze zdumieni szybkością rozwoju. Puki co nie wiedzą co z tym problemem zrobić.
Macie jakieś "ciekawe" historie dotyczące szczepień z własnego podwórka ?